Opracowanie: dr med. Zbigniew Kirkor
Specjalista anestezjologii i intensywnej terapii


ŻYCIE BEZ BÓLU - RAJ NA ZIEMI ?

Każdy z nas, gdy go coś boli myśli sobie - jak by to było cudownie, gdyby ból nie istniał, ileż mniej cierpień byłoby na tym świecie! Czyżby?
Wyobraź sobie, że chwytasz za garnek z gotującą wodą. Nic nie czujesz. Cudownie! Nie boli! Ale za chwilę stwierdzisz, że na dłoni pojawia się oparzenie. "Dlaczego nikt mi nie powiedział, że ten garnek jest gorący!?" krzyczysz przestraszony. Albo inny przykład. Jesteś zapalonym narciarzem. Każdą wolną chwilę zimą spędzasz na stoku. Jeździsz dobrze i ostro. Od czasu do czasu jednak robisz błąd i lądujesz w śniegu. A raz zdarzyło się, że narta nie wypięła się. Wstałeś, otrzepałeś się, ruszyłeś dalej. A potem znowu na wyciąg i dalej szusujesz w dół. I tak do wieczora. Po powrocie do schroniska z przerażeniem stwierdzasz, że nie możesz zdjąć buta, a stopa jest opuchnięta, sina i zimna. "Dlaczego nikt mi nie powiedział, że skręciłem kostkę!?" wołasz przerażony.

Tym kimś, czy tym czymś, co mogło cię uprzedzić o gorącym garnku i skręconej stopie jest właśnie ból! Chciałoby się powiedzieć - twój przyjaciel ból.
Sięgnijmy po dalsze, poważniejsze przykłady. Ból jest niejednokrotnie pierwszym zwiastunem choroby, na przykład choroby wrzodowej żołądka, niedokrwienia kończyny, zawału serca, nowotworu. Ból zmusza cię do zainteresowania się czemu boli, zasięgnięcia rady, udania się do lekarza. Jeśli cierpisz na chorobę wieńcową, ból powstrzyma cię przed nadmiernym wysiłkiem.

A kiedy ból przestaje być twoim przyjacielem?
Wtedy, gdy odegrał już swoją rolę "informatora", a mimo to trwa nadal, staje się dokuczliwy i nie do wytrzymania. Kiedy zaboli cię ząb, wiesz, że coś jest nie tak. Po pewnym czasie wiesz już na pewno, że musisz pójść do dentysty. Ale ząb boli dalej! Dentysta przyjmuje dopiero jutro po południu, a przed tobą koszmarna bezsenna noc i długi trudny dzień. Ten ból już nie jest potrzebny. Spełnił swoją rolę. Choć z drugiej strony, gdyby przestało boleć, nie przełożyłbyś wizyty u dentysty na następny tydzień?
Z całą pewnością niepotrzebny i szkodliwy jest ból przewlekły. Trwa i trwa, powodując, że życie staje się koszmarem, nie możesz pracować, spać, stronisz od znajomych, nic cię nie cieszy. Taki ból staje się sam w sobie chorobą. (O bólu ostrym i przewlekłym będziemy pisać dalej).

Z powyższych rozważań jednoznacznie wynika, że bez bólu nie da się żyć. Organizmy zwierząt i ludzi wykształciły zdolność odczuwania bólu jako mechanizm obronny, jako swoisty system wczesnego reagowania.

Ból towarzyszył człowiekowi od zarania dziejów. Jako jedne z pierwszych pojawiły się w życiu człowieka właśnie leki przeciwbólowe. Morfina znajdująca się w makówkach znana jest i stosowana od kilku tysięcy lat. Ból przez wieki wstrzymywał rozwój chirurgii. Gdy nie znano narkozy (a poznano ją zaledwie dwa wieki temu!) nieszczęśnicy, którzy byli poddawani zabiegom cyrulików mdleli, a niejednokrotnie umierali z bólu. Ostatnie kilkadziesiąt lat to dynamiczny rozwój wiedzy na temat mechanizmów powstawania bólu, jego istoty i metod leczenia. Pozostało jednak wiele zagadek, wiele pytań bez odpowiedzi. Badania nad bólem stanowią wyzwanie dla lekarzy i naukowców - biologów, biochemików, a nawet fizyków. Ból natomiast stanowi ciągłe źródło cierpienia setek tysięcy ludzi. W dalszej części tego opracowania opowiemy, dlaczego boli (a przynajmniej jak nam się wydaje), dlaczego każdy odczuwa ból inaczej, spróbujemy zróżnicować ból ostry i przewlekły, opowiemy o rodzajach bólu.


Zobacz także:
>> Dlaczego boli?