W styczniu 2023 roku gwałtowna fala zakażeń COVID-19 w Chinach wzbudzała obawy o możliwość szybkiego wykrywania nowych wariantów SARS-CoV-2. Ograniczony dostęp do aktualnych danych epidemiologicznych i sekwencji wirusa utrudniał wówczas ocenę ryzyka oraz przygotowanie skoordynowanej reakcji międzynarodowej.
Szacuje się, że w Chinach każdego dnia na COVID-19 zapada od 2 do 4 mln osób. Są to osoby bez odporności na koronawirusa, a to są sprzyjające warunki do powstawania nowych mutacji. Ze względu na otwarte granice szybko przedostaną się one dalej i opanują świat. Jeśli będzie to odmiana śmiercionośna, nie ma realnych szans, by być gotowym na najgorszy scenariusz.
Niebezpieczeństwo dla całego świata
Dużym problemem jest to, że władze chińskie ograniczyły raportowanie o sytuacji covidowej, a to oznacza, że świat nie wie, w jakim tempie epidemia rozwija się, nie jest w stanie przewidzieć ewentualnych zagrożeń ani określić ryzyka. Nikt nie zna prawdziwej liczby zarażonych koronawirusem w Chinach.
Nie wiemy też nic o wariantach i szczepach wirusa krążących w Chinach. Z kolei naoczni świadkowie ze wszystkich prowincji Chin donoszą, że choruje połowa mieszkańców kraju, głównie na terenach wiejskich, gdzie świadomość na temat choroby jest też bardzo mała. Wybrane kraje Unii Europejskiej, m.in. Niemcy, zaczęły monitorować sytuację w Chinach samodzielnie. Nie jest to jednak rozwiązanie.
Wariant śmiercionośny – realne zagrożenie
Niemal wszystkie dotychczas przebadane próbki z Chin wskazują na obecność wariantu Omikron. Cechuje go m.in. wysoka zakaźność, ale też dość łagodny przebieg. Wykryte odmiany uznaje się za drugą generację Omikronu. Powstały one w wyniku przewlekłej infekcji u pacjentów z obniżoną odpornością. To z kolei sprzyja powstawaniu niebezpiecznych wariantów.
Prawdopodobne wydaje się to, co dotąd niewiele osób uznawało za realne. Biorąc pod uwagę rozmiar epidemii, świat obawia się, że może powstać wariant, który będzie oznaczał śmierć dla dużej liczby zarażonych. Zdaniem ekspertów trzeba maksymalnie wykorzystać czas na zwiększenie środków ochronnych na całym świecie.

